Rozpocznij z Brave Browser

Chiński konkurent Libra Coin tworzony w tajnym biurze

Chiński konkurent Libra Coin tworzony w tajnym biurze

Wiadomości
Wrzesień 4, 2019
63
Informacja o planach Facebooka odnośnie wejścia w świat technologii blockchain i odpalenie własnej kryptowaluty, zmroziła serca wielu specjalistów. Ludowy Bank Chin (PBoC) od wczesnego lata przeszedł do ofensywy z nadzieją, że uda mu się pokonać Librę Facebooka na rynku. Dedykowany zespół z Cyfrowego Laboratorium Badań Walut banku centralnego opracowuje teraz system za zamkniętymi drzwiami. Na...
chiny-kryptowaluta

Informacja o planach Facebooka odnośnie wejścia w świat technologii blockchain i odpalenie własnej kryptowaluty, zmroziła serca wielu specjalistów. Ludowy Bank Chin (PBoC) od wczesnego lata przeszedł do ofensywy z nadzieją, że uda mu się pokonać Librę Facebooka na rynku.

Dedykowany zespół z Cyfrowego Laboratorium Badań Walut banku centralnego opracowuje teraz system za zamkniętymi drzwiami. Na próżno jednak szukać fachowców w centrali. Znajdują się oni z dala od głównej siedziby PBoC w centrum Pekinu, powiedział w rozmowie z CoinDesk osoba blisko banku.

Jaki jest cel tego projektu i jego poziomu utajnienia? Zespół pracuje w tym oddzielnym miejscu, by mógł w pełni skoncentrować się na projekcie. Prace idą w tak szybkim tempie, że obecnie start projektu datowany jest na pierwszą połowę roku 2020. Główny cel projektantów to wyprzedzić Facebooka.

Forbes poinformował w zeszłym tygodniu, że cztery duże chińskie banki komercyjne będące własnością państwa otrzymają dostęp do CBDC (Central Bank Digital Currency). Oprócz tego także giganci: Fintech Alibaba, Tencent i Union Pay, będą pierwszą partią organizacji, które wprowadzą CBDC. Trzeba przyznać, że jest to mocny start, który naprawdę może wzbudzić duże zainteresowanie użytkowników.

Czterema gigantami bankowości komercyjnej są Bank of China, China Construction Bank, Agricultural Bank of China oraz Industrial and Commercial Bank of China, który jest jednym z największych banków na świecie pod względem aktywów.

Cała operacja jest bardzo poufna. Stale dowiadujemy się szczątkowych informacji, a dodatkowo informatorzy nie chcą ujawniać swoich nazwisk.

Czy projekt ma sens? Trzeba przyznać, że jest on organizowany przez bardzo poważnych graczy na rynku międzynarodowym. Czy nie jest to przerost formy nad treścią? Jak uważacie? Zostawiajcie komentarze z własną opinią.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz lub opinię