Słuchajcie, mam taki problem. Sporo pracuję jako freelancer z klientami z USA czy Azji i często muszę odbierać, albo samemu przelewać kasę na inne kontynenty. Tradycyjne przelewy bankowe to jakaś totalna masakra. Prowizje SWIFT zżerają mi zyski, a na księgowanie czeka się czasem kilka dni roboczych. Kumpel mi ostatnio nagadał, że przelewy międzynarodowe przez krypto to absolutny game changer i że niby robi się to w pięć minut.

Tylko szczerze mówiąc, średnio to kumam. Jak dokładnie działają takie transfery pod maską? Wiem, że jest blockchain i jakieś portfele, ale jak wygląda cały ten proces? Powiedzmy od momentu, gdy kupuję USDT za złotówki, do chwili, gdy odbiorca ma z powrotem dolce czy jeny na swoim lokalnym koncie bankowym?

Czy wysyłanie krypto za grancię jest serio takie tanie, jak wszyscy gadają? Przecież sieć pobiera jakieś swoje prowizje (gas fees, dobrze mówię?), a giełdy też chyba kasują za przewalutowanie. Chcę ogarnąć tanie przelewy międzynarodowe, ale boję się ukrytych kosztów.

Druga sprawa to ryzyko. Co w sytuacji, jak pomylę adres tego całego portfela przy wysyłce? Kasa przepada w eterze na zawsze, czy da się to jakoś cofnąć? Będę mega wdzięczny, jak ktoś z Was rozpisze mi, jak bezpiecznie wysłać krypto krok po kroku, omijając ten cały informatyczny bełkot. Z góry wielkie dzięki za pomoc!

BYBIT.EU

Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡

Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.

Handluj na Bybit.eu