Binance i ciemna strona platformy

Binance i ciemna strona platformy

Wiadomości
Październik 1, 2019
37
Gdy świat zwraca uwagę na innowacje wprowadzane przez Binance, pojawiają się jednostki kierujące wzrok w zupełnie inną stronę. Calvin Ayre próbuje przekazać i udowodnić światu, że Binance jest nie do końca uczciwe w swoich działaniach. Jego zdaniem zarząd próbuje stworzyć maszynę, która pozwoli jedynie wzbogacić się właścicielom platformy, nie dbając o interesy traderów. Warto zapoznać...
binance

Gdy świat zwraca uwagę na innowacje wprowadzane przez Binance, pojawiają się jednostki kierujące wzrok w zupełnie inną stronę. Calvin Ayre próbuje przekazać i udowodnić światu, że Binance jest nie do końca uczciwe w swoich działaniach. Jego zdaniem zarząd próbuje stworzyć maszynę, która pozwoli jedynie wzbogacić się właścicielom platformy, nie dbając o interesy traderów.

Warto zapoznać się z wypowiedzią Calvina Ayre, szefa CoinGeek, zwolennika Bitcoin SV dla CCN:

Cały model biznesowy CZ opiera się na spekulacyjnym kasynie żetonów o zerowej wartości. Manipulują cenami tokenów, aby zebrać wszystkich handlowców, którym sprzedano wiadomości, aby zrobić coś przeciwnego do tego, czego firma potrzebuje do swoich scamów.

Dalej wskazuje on na dość istotne kwestie, które rzucają nowe światło na model biznesowy Binance. Według Calvina Ayre struktura została przygotowana pod pewne, nie do końca wg niego etyczne zachowania.

Wszystkie tokeny mają tę samą wartość wewnętrzną; zero. Oni sprawiają, że tokeny wydają się warte różnych kwot, a następnie rzucają je na traderów, których przyciągają swoim marketingiem. Udają, że osiągają zysk z margin trading, naprawdę kupują i sprzedają niewinnym, którzy nie wiedzą, że to wszystko skierowane jest przeciwko nim.

Warto przypomnieć sytuację sprzed 2 lat, która negatywnie odbiła się na popularności Binance. Chodzi oczywiście o sprawę DigiByte. Początkowo były to jedynie screeny z pytaniami dyrektora Binance o budżet zespołu DigiByte. Niedawno jednak Jared Tate ujawnił, że podczas rozmowy wideo z zespołem Binance kazano mu zapłacić 300 000 $, a także 3% wszystkich monet DigiByte.

Trzeba przyznać, że tłumaczyłoby to wielkie zasoby finansowe Binance, które pozwalają im po włamaniu pokryć straty “z własnej kieszeni”. Jak według Was potoczą się dalsze losy Binance? Czy Calvin Ayre nie prowadzi prywatnej vendetty za wycofanie z obrotu Bitcoin SV?

Powiązane artykuły

Czytaj również:  Binance Lending - lokaty w kryptowalutach do 15%

Dodaj komentarz lub opinię