Jak kopanie ogrzewa planetę

Jak kopanie ogrzewa planetę

Komunikaty firm
12 września, 2022
25
gl324d

Mining (od angielskiego mining – mining) to wykop kryptowaluty, wirtualnych pieniędzy, których emisja nie jest przez nikogo regulowana. Proces działa dzięki technologii blockchain – łańcucha bloków, z których każdy przechowuje informacje o oddzielnej transakcji. Wydajność łańcucha bloków bezpośrednio zależy od mocy obliczeniowej komputerów podłączonych do łańcucha.

Wszyscy uczestnicy blockchaina przechowują cały łańcuch bloków od samego początku, stale dodając nowe bloki na końcu. Górnicy zbierają i przetwarzają informacje o wszystkich transakcjach, które obecnie odbywają się za pomocą kryptowaluty. Jeśli nowy blok w blockchainie zostanie wykonany zgodnie z zasadami, to zostaje on dodany na koniec łańcucha, a górnik otrzymuje za to nagrodę w wysokości 12,5 bitcoinów – teraz jest to około 690 tys. kapitalizacja rynkowa, a następnie Ethereum i Cardano.

Teraz kopanie kryptowalut jest niemożliwe bez specjalnego, drogiego sprzętu. Na przykład trudność wydobywania bitcoinów wzrosła o 5% w ciągu dwóch miesięcy. Istnieją przemysłowe farmy górnicze – mogą składać się z 30-50 górników lub mogą być gigantyczne i obejmować dziesiątki tysięcy urządzeń.

Jak kopanie ogrzewa planetę

Kopanie kryptowalut ma negatywny wpływ na środowisko. Sprzęt koparki na całym świecie zużywa ogromne ilości energii elektrycznej. Tak więc naukowcy z University of Cambridge obliczyli, że wydobycie zużywa 121,36 terawatogodzin (TWh) rocznie. Dla porównania, holenderskie zużycie energii wynosi 108 TWh rocznie.

Negatywny wpływ na przyrodę można ograniczyć: np. do górnictwa można wykorzystać alternatywne źródła energii – elektrownie wodne i panele słoneczne, a energię, która jest emitowana w wyniku funkcjonowania farm koparkich, można skierować na ogrzewanie pobliskich obiektów. Obecnie 39% farm koparkich spełnia kryterium neutralności emisyjnej, prawie dwa razy mniej niż w 2019 roku.

Nie da się dokładnie obliczyć ilości energii zużywanej podczas wydobycia, jednak według różnych źródeł sieć Bitcoin zużywa tyle samo prądu, co Irlandia czy Białoruś.

W 2017 roku branża pieniądza cyfrowego rosła w szybkim tempie – kryptowaluty przyciągały coraz więcej uwagi, wartość aktywów rosła wielokrotnie, a giełdy nie miały czasu na rejestrację klientów. Przedsiębiorcy zaczęli rozwijać nowy biznes – wydobycie, a przy wysokich kosztach bitcoina i innych kryptowalut (altcoinów) było to opłacalne, ale potem sytuacja się zmieniła.

Do początku grudnia 2018 r. złożoność sieci Bitcoin spadła o 15%, co jest największym spadkiem od siedmiu lat. Wszystkiemu winny jest przedłużający się spadek kosztów kryptowalut, który dla wielu użytkowników sprawił, że wydobycie stało się nieopłacalne i zaczęli masowo wyłączać sprzęt.

Mimo to bitcoiny i altcoiny wydobywane są na kolosalną skalę, choć na chwilę obecną brak jest dokładnych i oficjalnych informacji na temat zużycia energii elektrycznej przez górników. Według Coinshares zużywają one rocznie 35 TWh, co jest porównywalne ze zużyciem energii elektrycznej w Irlandii, Białorusi, Danii czy Bułgarii. Dla porównania w Rosji w 2018 r. zużycie energii elektrycznej wyniosło nieco ponad 1000 TWh.

Według założyciela i dyrektora generalnego Zerocracy, samo wydobycie Bitcoina uwalnia co roku do atmosfery 10 megaton dwutlenku węgla, co jest porównywalne z zanieczyszczeniem atmosfery z milionów lotów transatlantyckich. Według Credit Suisse wraz ze wzrostem ceny bitcoina ilość zużywanej energii wzrośnie. Specjalista powiedział, że przy cenie aktywów wynoszącej 50 000 USD wielkość zużycia i zanieczyszczenia przekroczy obecną dziesięciokrotnie.

„W systemie Bitcoin, według Earn.com, jest obecnie 10,2 tys. konkurencyjnych grup serwerów, z czego 24% znajduje się w Stanach Zjednoczonych, reszta w innych krajach. Zużywają energię elektryczną w wysokości 3,7 miliarda dolarów rocznie. Jedna transakcja Bitcoin zużywa 922 kWh. Bez względu na źródła energii, odnawialne lub nie, zasoby energetyczne dla transakcji są ogromne i będą rosły tylko wtedy, gdy alternatywne rozwiązania nie zastąpią blockchain”.

Jedno z rozwiązań problemu zaproponował szef zespołu deweloperskiego Waves Node. Wyjaśnił, że przejście na algorytm Proof-of-stake, który zespół Ethereum ostatecznie planuje wyprodukować w 2022 roku, umożliwi wydobywanie cyfrowych pieniędzy za pomocą zwykłego komputera.

„Kopanie przemysłowe rozwija się w regionach o taniej energii elektrycznej. Może naprawdę zaszkodzić środowisku ze względu na wysokie zużycie energii elektrycznej, w wyniku którego wydziela się ciepło i dwutlenek węgla. Aby określić stopień uszkodzenia, każdy przypadek należy rozpatrywać osobno. Na przykład Islandia jest jednym z największych ośrodków wydobywczych. Jest tam dość zimno, a prąd wytwarzany jest w sposób przyjazny dla środowiska – za pomocą elektrowni wodnych i geotermalnych. Można więc powiedzieć, że w tym regionie środowisko nie cierpi z powodu górnictwa. Jednocześnie w Chinach, gdzie panują niesprzyjające warunki, wydobycie tylko pogarsza sytuację”.

W zależności od głównego źródła energii elektrycznej w danym kraju lub obszarze, zależy to od tego, czy wydobycie kryptowalut pogarsza sytuację ekologiczną, czy jest nieszkodliwe dla przyrody.

„Jest jednak przykład, kiedy kopanie pomaga środowisku. Myera Group z Kanady ogrzewa szklarnie i farmę rybną ciepłem wytwarzanym przez „farmę Bitcoin”. Okazuje się, że niemal każdą technologię można uczynić przyjazną środowisku. To raczej kwestia edukacji ekologicznej i samoświadomości”.

Około 20% całej wytworzonej energii elektrycznej jest tracone podczas jej przesyłania do odbiorcy końcowego. Czynnik ten może mieć negatywny wpływ na środowisko.



Dodaj komentarz lub opinię

Informacja: wszystkie komentarze i opinie dodawane na forum publiczne są moderowane.