Siema wszystkim. Słuchajcie, próbuję to jakoś poskładać do kupy, ale im więcej o tym czytam, tym większy mętlik w głowie. Temat to kryptowaluty a regulacje europejskie i zastanawiam się, jak to realnie uderzy w nas, zwykłych detalistów, którzy po prostu sobie coś tam hodlują na boku.

Wiadomo, że dyrektywa MiCA już tu jest i zaraz zacznie wjeżdżać z buta na pełnej. Czytałem na różnych grupach, że giełdy kryptowalut będą musiały nas prześwietlać jeszcze mocniej. Już teraz KYC na takim Binance bywa upierdliwe, ale to, co szykują eurpejscy urzędnicy brzmi jak jakiś koszmar dla fanów decentralizacji.

Jak te całe przepisy UE wpłyną na portfele non-custodial? Bo widziałem plotki, że zablokują transfery z giełd na prywatne portfele sprzętowe typu Ledger, chyba że udowodnimy stosem papierów, że to na 100% nasze. Przecież to zabija totalnie cały sens krypto!

Do tego dochodzi sprawa ze stablecoinami.

Czy USDT albo USDC będą w ogóle legalne na europejskich rynkach krypto? Gdzieś mi mignęło, że tylko te z licencją od jakiegoś banku centralnego przejdą.

Dajcie znać, czy ktoś to ogarnia od strony prawnej, ale tak na chłopski rozum, bez prawniczego bełkotu. Ewakuować się z giełd na zimne portfele, czy uciekać do fiatów, żeby unikać problemów? Czy może te całe nowe prawo dla kryptowalut w Europie dotknie głównie gigantów, a drobnica z małymi portfelami może spać spokojnie?

Z góry dzięki za jakiekolwiek info, bo póki co widzę samą panikę i sianie FUDu na forach. Ktoś coś?

BYBIT.EU

Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡

Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.

Handluj na Bybit.eu