Siema ludziska, mam niezłą zagwozdkę. Od dobrych paru lat wrzucam luźny hajs w krypto. Zaczynało się niewinnie od DCA na BTC i ETH na dużych giełdach, ale potem wjechały jakieś dziwne shitcoiny, farmienie na DEXach i skakanie po różnych sieciach. Zrobił się z tego totalny śmietnik i teraz staje mi przed oczami wielki problem: historia zakupów krypto: jak ją porządkować?

Próbowałem zgrać to wszystko w jednego Excela. Serio, chęci z mojej strony były. Ale pliki CSV z każdej platformy mają zupełnie inny format, a niektóre stare giełdy w ogóle już padły i nawet nie mam jak wyciągnąć stamtąd swoich danych. Do tego dochodzą przesyły między moimi własnymi portfelami (np. z CEXa na Ledgera i z powrotem), co kompletnie psuje mi wyliczenia kosztów i zysków.

Jak wy w ogóle ogarniacie swoją historię zakupów krypto, żeby to jakoś miało ręce i nogi? Zbliża się czas na PITy i zaczynam lekko panikować. Słyszałem o apkach typu Koinly, Cointracking czy innych kryptowalutowych automatach, ale czy one faktycznie dają radę z polskimi realiami podatkowymi? Warto za to płacić cebuliony, jeśli robię może z kilkadziesiąt transakjci rocznie?

A może macie jakieś zmyślne, darmowe arkusze Google, które potrafią zaciągać te dane prosto z API giełd bez drogich subskrypcji? Podzielcie się swoimi patentami, bo jak mam porządkować to wszystko ręcznie linijka po linijce, to chyba prędzej rzucę te inwestycje w cholerę. Jakie podejście najbardziej wam się sprawdza, żeby mieć spokojną głowę i czyste papiery?

BYBIT.EU

Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡

Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.

Handluj na Bybit.eu