Siema, mam pytanko do starych wyjadaczy. Ostatnio wszedłem trochę mocniej w krypto i no… delikatnie mówiąc, rynek szybko zweryfikował moje plany na szybkie lambo. Dużo czytałem na różnych grupach i wszędzie przewija się to samo hasło: risk management dla początkujących traderów crypto to absolutna podstawa. Tylko problem w tym, że każdy guru na YT tłumaczy to inaczej.

Chcę ogarnąć to całe zarządzanie ryzykiem tak na chłopski rozum. Jak to w ogóle ugryźć, jak masz stosunkowo mały kapitał na start? Gdzieś tam mi mignęła zasada 1%, że niby nie ryzykujesz węcej w jednym tradzie na giełdzie.

Tylko wytłumaczcie mi jedno – jak grać tym 1% przy małym depo? Przecież to będą jakieś śmieszne grosze i same prowizje zjedzą zyski. Jak wygląda wasz risk management w praktyce przy handlu kryptowalutami? Czy pakowanie się w memecoiny lub dziwne alty bez twardego stop lossa to zawsze instant samobójstwo dla kogoś początkującego?

Macie jakieś swoje żelazne zasady, żeby nie wyzerować portfela po tygodniu tradingu? Co polecacie na sam start, żeby wyrobić sobie odpowiednie nawyki i nie panikować przy spadkach? Używacie jakichś konkretnych apek do kalkulacji wielkości pozycji, macie swoje arkusze czy raczej wchodzicie na wyczucie? Zależy mi na wiedzy praktycznej od kogoś, kto już swoje stracił i odrobił, bo teoria z neta mi na razie w ogóle nie klika. Będę mega wdzięczny za każdą wskazówkę dla świeżaka, z góry dzięki!

BYBIT.EU

Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡

Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.

Handluj na Bybit.eu