Siemka wszystkim. Od paru tygodni ziomki z grupy biegowej ciągle gadają o tym całym trendzie Move-to-Earn i totalnie nie ogarniam bazy. Ktoś mi wczoraj na treningu tłumaczył, że pobierasz sobie na telefon jakąś apkę, z czego najpopularniejsze to chyba to słynne STEPN, i kosisz realny hajs po prostu za to, że chodzisz z psem albo biegasz po parku.

Brzmi mega kozacko, ale od razu odpala mi się lampka ostrzegawcza. Przecież nikt nie rozdaje krypto za darmo, co nie?

Z tego co zdążyłem wygooglać, to żeby zacząć zarabiać w tej aplkacji, musisz na start kupić sobie jakieś wirtualne buty w formie NFT. I słyszałem od kumpla, że to wcale nie są tanie rzeczy, potrafią kosztować gruby hajs, a ich właściwości jakoś wpływają na to ile wyciągasz z biegania.

No i tu pojawiają się moje główne rozkminy. Jak to w ogóle funkcjonuje od strony czysto ekonomicznej? Skąd bierze się wartość tych tokenów, które nam wypłacają za zrobione kroki? Czy ten cały system Move-to-Earn to nie jest przypadkiem jakaś sprytna piramida finansowa oparta na web3, gdzie zarabiają tylko ci, co weszli w projekt na samym początku i teraz ubierają ulicę?

Ktoś z was realnie z tego korzysta na co dzień i może mi wyjaśnić tak na chłopski rozum, na czym dokładnie polega ten fenomen? Da się z tego STEPN jeszcze wyciągnąć jakieś sensowne pieniądze na przysłowiową kawę, czy ten hype już dawno opadł i szkoda zachodu? Będę mega wdzięczny jak ktoś opisze swoje prawdziwe doświadczenia, bo nie wiem czy ładować w to kasę, czy odpuścić i po prostu dalej biegać dla zdrowia. Z góry dzięki za odpowiedzi!

BYBIT.EU

Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡

Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.

Handluj na Bybit.eu