Siema, mam taki temat do rozkminy dla ludzi siedzących w handlu online. Od jakiegoś czasu mocno myślę nad tym, żeby wdrożyć kryptowaluty w e-commerce, który prowadzę od paru lat (głównie elektronika i trochę gadżetów). Z jednej strony słyszy się same ochy i achy, ale z drugiej… no właśnie, pełno obaw.

Jeśli chodzi o szanse, to wiadomo – omijamy pośredników typu banki czy klasyczne bramki płatnicze, które zdzierają prowizje aż miło. Krypto daje opcję na totalnie globalny zasięg. Ktoś z drugiego końca świata płaci w Bitcoinie albo USDT i hajs jest u mnie na portfelu momentalnie, bez żadnych przewalutowań i czekania na zagraniczne przelewy. Widzę, że zachodnia konkurencja już dawno zaczęła to u siebie podpinać i nie ukrywam, że kusi.

Ale co z ryzykami? Przecież te kursy latają jak szalone. Gość kupi u mnie sprzęt za krypto, a na drugi dzień wartość tego spadnie o 20% i jestem w plecy. Jak wy w ogóle rozliczacie takie tranzakcje kryptowalutowe z naszą skarbówką? Moja księgowa pewnie zejdzie na zawał, jak jej rzucę wydruki z blockchaina. Do tego dochodzą zwykłe zwroty towaru od klientów – oddajecie kasę w krypto po aktualnym kursie czy może od razu w złotówkach?

Powiedzcie mi tak z własnego doświadczenia, czy polscy kupujący w ogóle chcą płacić kryptowalutami w sklepach internetowych, czy to na razie tylko taki bajer dla garstki nerdów? Jakie realne szanse i ryzyka widzicie u siebie po wdrożeniu tego tematu na sklep? Warto ładować w to teraz czas i nerwy, czy na spokojnie sobie odpuścić i poczekać na lepsze regulacje? Będę wdzięczny za każdą opinię kogoś, kto to już przerabiał w praktyce.

BYBIT.EU

Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡

Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.

Handluj na Bybit.eu