Siema, mam sporą zagwozdkę z moimi bagami i muszę was o coś podpytać. Ostatnio na rynku strasznie rzuca i totalnie rozjechały mi się początkowe założenia. Chodzi mi dokładnie o to, jak rebalansować portfel kryptowalut, żeby miało to w ogóle ręce i nogi.

Na początku grałem w miarę bezpiecznie: miałem połowę kapitału w BTC, z 30% w ETH, a resztę wrzuciłem w mniejsze alty z potencjałem. Ale wiadomo jak to działa w krypto – niektóre monety wywaliło w kosmos, inne szorują po dnie i teraz mój portfel krypto wygląda jak jakiś losowy śmietnik. Nagle się okazało, że jeden randomowy alt waży u mnie procentowo więcej niż fundamenty.

Jak wy do tego podchodzicie u siebie? Macie jakieś twarde reguły na rebalansowanie portfela?

Robicie to cyklicznie, powiedzmy raz na kwrtał, czy może macie ustawione konkretne poziomy, że jak dane krypto odchyli się o 10% od normy, to ucinacie zyski i przerzucacie w te słabsze sztuki? Trochę się cykam, że jak zacznę zbyt często żonglować coinami, to mnie zjedzą prowizje na swapach, spread, no i wiadoma sprawa – podatki od każdego takiego ruchu. Z drugiej strony, pasywne patrzenie jak portfolio traci balans to chyba proszenie się o kłopoty przy większych dropach.

Zlecacie taki rebalans inwestycji jakimś botom na giełdzie, czy wszystko na piechotę wklepujecie w excelu? Będę wdzięczny za każde info od starszych wyjadaczy, bo na razie to latam trochę po omacku.

BYBIT.EU

Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡

Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.

Handluj na Bybit.eu