Słuchajcie, mam niezłą zagwozdkę i potrzebuję, żeby ktoś mi to wyłożył jak krowie na rowie. Siedzę trochę w krypto, ale im więcej czytam, tym bardziej mi się to wszystko miesza. Wszyscy rzucają pojęciami na lewo i prawo, ale jaka właściwie jest różnica między coinem a tokenem? Dla większości moich kumpli to jeden pies, byle wykres świecił na zielono i dało się zarobić. Ale czuję, że to trochę grubsza sprawa.

Z tego co sam zdążyłem rozkminić, to taki Bitcoin czy Ethereum to są coiny, bo mają własny blockchain, tak? Mają własną sieć, na której to wszystko śmiga. A token to coś, co po prostu podłącza się pod cudzą infrastrukturę – jak te wszystkie shiba inu i inne memiczne wynalazki na ERC-20. Ale czy tylko o to chodzi? Czy coin służy docelowo tylko do płacenia, a token może być… no nie wim, jakimś biletem wstępu na platformę, prawem głosu w DAO albo jeszcze czymś innym?

I jak to wygląda od strony czysto technologicznej? Czy tworzenie tokenów jest po prostu banalne w porównaniu do stawiania własnego coina od zera? Często widzę na forach, że jakiś projekt startuje jako token na cudzej sieci, a potem nagle robi migrację i staje się coinem. Jaki to ma sens? Z góry dzięki za ludzkie wytłumaczenie tematu, tylko proszę, bez kopiowania mi tu całych fragmentów z whitepaperów. Chcę po prostu zczaić, czym różni się coin od tokena z perspektywy zwykłego gościa, który chciałby w końcu rozumieć, w co pakuje swój hajs.

BYBIT.EU

Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡

Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.

Handluj na Bybit.eu