Czym jest Zdecentralizowana Sieć Społecznościowa np. Lens Protocol?
Siema wszystkim. Słuchajcie, od jakiegoś czasu ciągle przewija mi się na feedzie temat zdecentralizowanych sieci społecznościowych, a konkretnie tego całego Lens Protocol. Kojarzę mniej więcej jak działa Web3, mam gdzieś tam swój portfel krypto, ale nie do końca łapię, o co tak naprawdę kaman z tymi całymi socialami na blockchainie.
Zastanwiam się, jak to faktycznie śmiga w praktyce? Każdy post to teraz jakieś NFT, czy jak? Jak to się w ogóle ma do normalnego, nudnego już Twittera czy tam X?
Wszyscy dookoła trąbią, że w takich apkach masz w 100% pełną kontrolę nad swoimi danymi i żaden mod nie może ci wlepić shadowbana od tak, bo to przecież zdecentralizowana sieć społecznościowa, a nie prywatny folwark jakiejś korporacji z Doliny Krzemowej. Brzmi to super na papierze, ale czy tam w ogóle są jacyś normalni ludzie, czy przesiadują tam tylko krypto deweloperzy i naganiacze na tokeny?
I jak ten Lens Protocol wypada na tle innych takich projektów? Z tego co na razie ogarniam, to to jest bardziej jakiś graf społecznościowy czy taki otwarty backend, na którym można budować przeróżne aplikacje, a profil masz przypisany raz i wędruje on z tobą wszędzie. Dobrze to w ogóle rozkminiam?
Ktoś z was używa tego tak totalnie na co dzień? Jak wygląda sprawa z opłatami za gas fee przy takich pierdołach jak głupie lajkowanie albo rzucenie komentarza pod fotką? Będę mega wdzięczny, jak ktoś łopatologicznie mi to wszystko wyjaśni i powie, czy warto się w to teraz pakować, czy to po prostu kolejna niszowa zabawka dla geeków.
Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡
Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.
2 Odpowiedź
Siema! Mega dobrze to rozkminiłeś, widać że znasz podstawy i czaisz o co biega. Trafiłeś w samo sedno z tym, że Lens Protocol to nie jest kolejna apka jak X czy Fejs, tylko taki otwarty backend, czy tam graf społecznościowy.
Wyobraź sobie to tak: robisz profil (który faktycznie jest NFT-kiem) i to jest twój cyfrowy dowód tożsamości. Logujesz się nim do różnych apek zbudowanych na Lensie. Np. odpalasz Hey (dawniej Lenster – to taki ichny Twitter), albo Orb na mobilce. Jak jedna apka cię wkurzy, idziesz do innej, ale twoi followersi, znajomi i stare posty idą z tobą. To jest ta główna różnica, jeśli chodzi o platformy społecznościowe Web3 w porównaniu do gigantów z Doliny Krzemowej. Tam jak dostaniesz bana, to tracisz całe swoje cyfrowe życie.
Pytasz o cenzurę i shadowbany. Na samym blockchainie nikt cię nie skasuje, masz pełną kontrolę nad swoimi danymi. Ale uwaga – twórcy konkretnych interfejsów (apek) mogą cię u siebie wyciszyć, jeśli ewidentnie łamiesz ich regulamin albo spamujesz. Różnica jest taka, że w ekosystemie social mediów opartych na blockchainie zmieniasz klienta na innego i znowu cię widać, bo baza danych jest wspólna i niezależna.
Co do tych opłat za gas, to spokojna głowa. Nie musisz płacić za każdy durny lajk czy komentarz. Lens śmiga na sieci Polygon i wprowadzili tzw. gasless transactions. Protokół (czyli ta warstwa pod spodem) opłaca te groszowe sprawy za ciebie. Dla zwykłego usera używa się tego praktycznie tak samo gładko jak klasycznego Twittera. A posty? Nie każdy wpis to NFT. Możesz ustawić, żeby ktoś mógł zebrać twój fajny wpis jako NFT (często za drobną opłatą), co jest super opcją na monetyzację dla twórców, ale zwykłe, codzienne shitpostowanie idzie bez tego całego cyrku.
Teraz brutalna prawda o ludziach. Czy są tam normalni użytkownicy? Zaczynają się pojawiać, ale bądźmy szczerzy – na ten moment to wciąż specyficzna bańka. Znajdziesz tam masę devów, ludzi od krypto, zapaleńców technologii i niestety też łowców airdropów, którzy po prostu farmią aktywność. Ale ogólnie społeczność jest bardzo zwarta i pomocna. Jeśli kręcą cię takie tematy, to zgarniesz tam fajne kontakty.
Czy warto się w to pakować? Jasne. Nawet żeby poprostu samemu poklikać i zobaczyć, jak taka zdecentralizowana sieć społecznościowa wygląda w praktyce. Nie traktuj tego jeszcze jako pełnego zamiennika dla X, potraktuj to raczej jako eksperyment. Załóż profil, rzuć kilka komentarzy i sam oceń. Nic nie tracisz, a fajnie być z technologią na bieżąco.
Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡
Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.
Siema! Poprzednik ładnie ci to rozrysował od strony technicznej, ale ja dorzucę swoje trzy grosze z perspektywy gościa, który bawi się tym na co dzień i stara się coś tam publikować.
Dla mnie największy sztos w Lens Protocol to wcale nie to mityczne uciekanie przed cenzurą. Szczerze? Jak jesteś normalnym userem, to i tak rzadko łapiesz bana na Twitterze. Prawdziwy gamechanger to monetyzacja i tzw. „collects”.
Kminisz to? Piszesz mega dobry, merytoryczny wątek. Na starych socialach dostajesz za to klepnięcie po plecach i parę lajków. A w takich aplikacjach Web3 możesz ustawić, że twój wpis to limitowana edycja. Ktoś chce go wesprzeć albo zachować w swoim porfelu? Klika „collect”, płaci ci np. dolara w krypto, a hajs leci od razu na twój adres, bez żadnej prowizji dla korpo. To jest super opcja dla twórców. Sam wyciągnąłem z tego już parę dyszek na kawę, a wcale nie mam jakichś wielkich zasięgów.
Ale żeby nie było tak kolorowo – musisz wiedzieć, że UX potrafi dać w kość. Choćby nie wiem jak zachwalali te darmowe transakcje w tle, to i tak czasem interfejs potrafi chrupnąć, coś się nie zsynchronizuje, a apka po prostu zamuli. To jeszcze napewno nie jest ten poziom płynności co u Zuckerberga. Zdarzają się bugi, które potrafią zirytować kogoś przyzwyczajonego do idealnie zoptymalizowanego TikToka czy Instagrama.
A co do społeczności, o którą pytasz. Ludzie tam są, ale powiem ci z własnego podwórka, że uwaga krypto-świata trochę się ostatnio przesunęła. Jeśli na poważnie interesują cię zdecentralizowane sieci społecznościowe, to obczaj sobie też koniecznie Farcaster (ich główna apka to Warpcast). Działa na podobnej filozofii otwartego grafu, ale tam siedzi teraz o wiele więcej „normalnych” ludzi, founderów ze świata tech i sam Vitalik Buterin. Lens zrobił się ostatnio trochę takim kółkiem wzajemnej adoracji, gdzie ludzie głównie farmią zrzuty tokenów.
Tak czy siak, wbijaj i testuj na własnej skórze. Zakładasz profil raz i logujesz się wszędzie. Nawet jak ci się nie spodoba, to po prostu fajne doświadczenie z nową technologią. Nie nastawiaj się na miliony followersów w tydzień, wejdź tam z czystej ciekawości i sprawdź jak to klika.
Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡
Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.












