Siemanko, mam do was prośbę o rozjaśnienie tematu, bo im więcej o tym czytam, tym większy mętlik w głowie. Zastanawia mnie dokładnie, co mówi dominacja Bitcoina na rynku krypto. Wiadomo, każdy patrzy głównie na czystą cenę, ale widzę, że stare wygi na X ciągle wrzucają wykresy z TradingView i z tego wróżą przyszłość.

Z tego co w ogóle ogarniam, to po prostu wskaźnik pokazujący jaki procent całego krypto tortu należy do głównej monety. Ale jak to dokładnie interpretować w praktyce? Słyszałem taką teorię, że jak rośnie dominacja Bitcoina, to znaczy, że kapitał chamsko ucieka z altów i ładuje się w tę najbezpieczniejszą opcję. Czyli niby mamy wtedy tryb rynkowego strachu albo po prostu grube ryby szykują się na pompę samego króla. Z kolei jak ten wskaźnik spada, to podobno odpala się upragniony altseason i mniejsze projekty dają największe zyski. Prawda to?

Tylko czy to jest zawsze twarda reguła? Przecież nieraz widziałem sytucje, gdzie dominacja stała w miejscu albo nawet delikatnie rosła, a cały rynek łącznie z btc leciał na łeb na szyję w dół. Czy patrzenie na to, co mówi dominacja Bitcoina ma w ogóle jeszcze jakikolwiek sens, skoro na rynku latają teraz miliardy w potężnych stablecoinach, które chyba strasznie zaburzają całą kapitalizację?

Jak wy tego używacie do łapania trendów i robienia przesiadek między altami a btc? Wrzucajcie swoje przemyślenia, bo nie wiem czy opierać na tym strategię pod hossę, czy to po prostu zignorować. Z góry dzięki za pomoc!

BYBIT.EU

Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡

Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.

Handluj na Bybit.eu