Czy publikacja adresu do wpłat jest bezpieczna?
Siemka, od jakiegoś czasu mocno się zastanawiam nad jedną sprawą. Robię trochę rzeczy w necie, głównie streamy i różne poradniki, no i widzowie sami często dopytują, gdzie mogą rzucić jakiegoś donejta za moją robotę. Chciałem po prostu wkleić w opis pod filmami swoje dane, ale mam dość sporą zagwozdkę: czy publikacja adresu do wpłat jest bezpieczna?
Z jednej strony widzę na co dzień, że masa ludzi wrzuca na potęgę numery kont bankowych, linki do PayPala albo po prostu czyste adresy krypto. No i właśnie, jak to wygląda z tymi kryptowalutami w praktyce? Jak wrzucę swój publiczny adres BTC, to przecież każdy, kto ma chociaż odrobinę pojęcia, może sobie prześwietlić w blockchainie, ile mam siana i skąd spływa, no nie? Czy takie podawanie adresu porfela na widoku publicznym nie jest przypadkiem strzałem w kolano, jeśli chodzi o prywatność?
Słyszałem też różne dziwne historie, że wrzucanie gołego numeru konta bankowego na tacy może się skończyć jakimiś wałkami i kradzieżą tożsamości. W sumie do zrobienia przelewu to i tak jest potrzebne, więc może po prostu schizuję bez powodu. Wolicie używać jakichś pośredników typu Tipply czy BuyCoffee, czy walicie po prostu czysty numer w opisie i elo?
Podzielcie się jak to u was z tym wygląda. Najbardziej boję się tego, czy publikowanie danych do wpłat na otwartym forum nie daje jakiejś darmowej furtki trollom i scammerom do uprzykrzania życia. Macie na to jakieś sprawdzone patenty, żeby ta nieszczęsna publikacja adresu do wpłat była w 100% bezstresowa i nie skończyła się płaczem?
Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡
Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.
2 Odpowiedź
Siemka! Po pierwsze gratulacje, bo skoro widzowie sami chcą sypnąć groszem za twoją robotę, to znaczy, że robisz to naprawdę dobrze. Przechodząc do twojej rozkminy: udostępnianie numeru konta na goło to proszenie się o niepotrzebne kłopoty. Nie chodzi nawet o to, że ktoś ci od razu włamie się na rachunek, bo do tego same cyferki to za mało. Ale pomyśl chłopie – żeby puścić tradycyjny przelew, trzeba zazwyczaj wklepać imię i nazwisko. Naprawdę chcesz, żeby każdy random z czatu znał twoje pełne personalia?
Do tego dochodzi patologia internetowa. Zawsze znajdą się trolle, które puszczą ci przelewy na 1 grosz z jakimiś totalnie chorymi dopiskami w tytule (np. związanymi z terroryzmem czy dragami), za co algorytmy banku mogą ci prewencyjnie zablokować całe konto. Więc jeśli pytasz, czy publikacja adresu do wpłat jest bezpieczna w formie czystego rachunku bankowego, to odpowiedź brzmi: nie, to mega słaby pomysł, szkoda nerwów.
Teraz kwestia krypto. Bardzo dobrze kombinujesz. Jeśli zastanawiasz się, czy podawanie portfela na widoku publicznym nie zrujnuje ci prywatności, to masz stuprocentową rację – zrujnuje. Blockchain BTC to publiczna, otwarta księga. Jak wrzucisz w opis swój główny adres, każdy cwaniak z nudów prześwietli sobie, ile masz siana, od kogo dostajesz i gdzie to dalej przepychasz. Jak bardzo chcesz przyjmować wpłaty w krypto, to po prostu załóż osobny portfel tylko pod donejty. Albo jeszcze lepiej, korzystaj z bramek płatniczych, które generują nowy adres do każdej nowej transakcji. Wspomniałeś też o PayPalu w swoim poście. Tutaj też mega uważaj, bo zwykłe, prywatne konto PP potrafi na tacy wyświecić twoje imię i nazwisko osobie wysyłającej kasę.
Dlatego moim zdaniem, zamiast rozmyślać, jak bezpiecznie udostępniać dane do przelewu, po prostu olej te archaiczne metody i od razu idź w sprawdzonych pośredników. Tipply, BuyCoffee czy inne Suppi to absolutny gamechanger. Dlaczego? Bo działają jak tarcza między tobą a internetem. Ty wklejasz w opis filmu tylko krótki link do swojego profilu. Widz w to klika, wybiera Blika, PayU, kartę czy co tam lubi, a twoje prywatne dane zostają całkowicie ukryte.
Co więcej, takie serwisy mają swoje własne zabezpieczenia antyfraudowe. Jak jakiś scammer spróbuje zrobić wałek kradzioną kartą i pójdzie chargeback, to platforma z reguły bierze to na klatę, a nie twój prywatny bank, który w najgorszym scenariuszu zamrozi ci środki do wyjaśneinia sytuacji.
Serio, nie ma co wyważać otwartych drzwi. Przez bramki masz święty spokój, wpadają ci fajne alerty na streamie, a ty nie schizujesz, że udostępnienie danych finansowych ściągnie ci na kark jakichś psychofanów. Zakładasz profil u pośrednika, weryfikujesz się u nich raz i elo. Skupiasz się na tworzeniu contentu, a hajs spływa bezpiecznie.
Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡
Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.
Poprzednik świetnie wyjaśnił temat bramek i trolli, ale ja dorzucę coś z zupełnie innej beczki, o czym mało kto myśli na starcie, a potem jest płacz i zgrzytanie zębów. Chodzi o skarbówkę i wałki na tzw. „friendly fraud”.
Zastanawiając się, czy publikacja adresu do wpłat jest bezpieczna, musisz pomyśleć nie tylko o scammerach, ale o zwykłej papierologii. Załóżmy, że wrzucasz goły numer rachunku prywatnego i wpada ci w miesiącu 100 przelewów po 10 ziko z tytułem „na piwo od widza”. Dla urzędu skarbowego to są darowizny od obcych osób. Jak zyskasz na popularności i ktoś cię życzliwie podkabluje, masz niezły bigos, wzywanie do urzędu i gęste tłumaczenia. Platformy dla twórców rozwiązują ten problem, bo zazwyczaj masz z nimi normalną umowę, sprzedajesz jakieś „wirtualne serduszka” i dostajesz jasne zestawienie, które łatwo rozliczysz z księgowym.
Druga sprawa to PayPal, o którego pytałeś. Kumpel wyżej wspomniał o deanonimizacji, ale to pikuś przy chargebackach. Na Twitchu czy YouTube jest dosłownie plaga widzów, którzy wpłacają ci gruby hajs ze zrabowanej karty starych, a po dwóch miesiącach zgłaszają do banku nieautoryzowaną transakcję. Jeśli masz podpięty bezpośredni link do prywatnego PP, system prawie zawsze staje po stronie kupującego. Ty nie dość, że tracisz kasę, to jeszcze system dowala ci opłatę karną. Miałem taką akcję zeszłej zimy. Właśnie dlatgeo przerzuciłem się na TipandDonation, bo duzi pośrednicy biorą często takie ryzyko na klatę i sami użerają się z bankami.
A jeśli chodzi o krypto i twoją rozkminę, czy podawanie portfela na widoku publicznym to przypał – tak, w przypadku BTC to totalny brak prywatności. Ale jest na to banalny patent. Jeśli twoi widzowie chcą ci sypać krypto, a ty chcesz być jak duch, zainteresuj się kryptowalutą Monero (XMR). Tam blockchain jest całkowicie anonimowy z samego założenia. Wklejasz swój stały adres pod filmem i absolutnie nikt, żaden cwaniak z neta, nie jest w stanie sprawdzić na eksploratorze, ile masz siana ani skąd spływają transakcje.
Krótko mówiąc, czyste dane do przelewu rzucone w opis to proszenie się o kłopoty podatkowe i zwroty. Idź w pośredników, a jak chcesz krypto dla zasady, to wybieraj te monety, które chronią prywatność by default. Powodzenia na streamach ziomek!
Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡
Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.












