Siema krypto świry. Słuchajcie, mam taki temat do rozkminy, bo wczoraj o mały włos nie puściłem z dymem sporej sumki. Robiłem zwykłą wpłatę krypto na giełdę i z przyzwyczajenia prawie wysłałem USDT po złej sieci. Gdybym nie ogarnął w ostatniej sekundzie, że giełda nie obsługuje akurat tego łańcucha, mój hajs poleciałby w absolutny kosmos i tyle bym go widział.

To mnie skłoniło do głębszej refleksji. Jakie są według was najczęstsze błędy przy wpłacie krypto na giełdę?

Wiadomo, że każdy na początku swojej przygody z CEX-ami pocił się przy pierwszym przelewie, sprawdzając adres portfela chyba z piętnaście razy. Ale z czasem wchodzi rutyna i robi się to na totalnym automacie. Słyszałem grube historie o ludziach, którzy zapominali wpisać głupie MEMO albo Destination Tag przy przesyłaniu XRP, a giełdowy support potem po prostu rozkładał ręce. Albo absolutny klasyk: mylenie sieci, na przykład wysłanie tokenów po BSC na adres z Ethereum.

Macie jakieś swoje „ulubione” wtopy w tym temacie? A może znacie kogoś, kto stracił majątek przez jeden głupi klik podczas transferu kryptowlaut na platformę? Chętnie poczytam wasze historie ku przestrodze. Co sprawia wam największy problem i na co zawsze zwracacie uwagę, żeby zminimalizować ryzyko utraty środków? Z chęcią dowiem się, czy tylko ja łapię czasem taką zawałową sytuację przy najprostszym przelewie, czy to po prostu standard. Dawajcie znać, co najczęściej idzie u was nie tak!

BYBIT.EU

Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡

Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.

Handluj na Bybit.eu