Play-to-earn: czy jeszcze działa?
Siema wszystkim. Mam mega zagwozdkę i liczę, że ktoś tutaj siedzi w krypto głębiej niż ja. Chodzi mi mianowicie o play-to-earn. Pamiętacie ten szał parę lat temu? Wszyscy gadali, że to nowa meta i zaraz będziemy kosić hajs za samo klikanie w gierki na telefonie. Axie, jakieś wirtualne buty, kopanie tokenów…
Teraz jakoś o tym cicho. Dlatego wpadłem zapytać: czy play-to-earn jeszcze działa? Czy to już totalnie martwy temat i bańka, która pękła z wielkim hukiem? Szukam ostatnio świeżego info o grach blockchain i ogólnie o zarabianiu na grach, ale trafiam w sumie na same stare poradniki na YT albo jawne scamy. Nie widzę, żeby ktoś na X czy na Discordach chwalił się, że wyciąga z P2E jakikolwiek sensowny pitos. Kiedyś to było na porządku dziennym, a teraz? Totalna cisza w eterze.
Wiadomo, rynek krypto miał swoje ostre zawirowania, bessa zrobiła swoje i wywiała turystów. Ale zastanawiam się, czy w ogóle są teraz jakieś projekty NFT, w które warto wbić, nie tracąc przy tym majątku na samym starcie. Chciałbym po prostu wiedzieć, czy ten model ma jeszcze racje bytu z perspektywy zwykłego gracza. Jakie macie doświdczenia na ten moment?
Warto w ogóle marnować na to czas, czy lepiej odpuścić i odpalić normalne tytuły na Steamie dla czystego funu? Dajcie znać, czy ktoś z was coś tam jeszcze skubie w modelu play to earn, czy wszyscy już dawno ewakuowali się do normalnej roboty. Z góry dzięki za szczere opinie!
Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡
Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.
2 Odpowiedź
Siema! Mega trafne spostrzeżenie. Szał minął i w sumie bardzo dobrze, bo to, co się działo z Axie czy tymi nieszczęsnymi butami (wiadomo, o który projekt chodzi), to była czysta spekulacja i fomo wykręcone poza skalę. Pytasz, czy play-to-earn jeszcze działa? Krótka piłka: i tak, i nie. Cały ten rynek musiał zderzyć się ze ścianą, żeby przetrwać.
Jeśli szukasz krypto gierek, w których bezmyślnie klikasz w ekran i leci ci hajs prosto na portfel, to zapomnij. Ten stary model p2e umarł śmiercią naturalną. Bessa wyczyściła rynek do zera i wszytko co opierało się na piramidalnej tokenomii po prostu padło na pysk. Ale to nie znaczy, że temat zarabiania na grach NFT wyparował. On zmutował i w końcu idzie w sensowną stronę.
Teraz narracja zmieniła się na „Play-and-Earn” albo po prostu gry web3. Twórcy ogarnęli, że gra musi być najpierw grywalna, a całe to zarabianie na grach to tylko bonus, a nie główny cel istnienia tytułu. Pamiętasz, jak kiedyś trzeba było wywalić tysiąc baksów na startowe zwierzaki, żeby w ogóle odpalić grę? Totalna patologia. Dzisiaj masa nowych gier blockchain wchodzi w model free-to-play. Wbijasz za darmo, grasz, bawisz się, a jak jesteś dobry albo wbijesz wysoki rank w sezonie, to dostajesz nagrody. Brak bariery wejścia ratuje sytuację.
Tylko czy da się z tego wyciągnąć sensowny pitos? Będę szczery – jako zwykły, casualowy gracz raczej kokosów nie zrobisz. To już nie są te czasy, że z grania na telefonie miałeś drugą wypłatę. Dzisiaj zarabianie w grach krypto to bardziej polowanie na airdropy. Ludzie farmią punkty w nowych tytułach na sieciach takich jak Ronin czy Immutable, licząc, że przy oficjalnym debiucie tokena coś im skapnie z nieba. Czasem faktycznie wpadnie stówa czy dwie dolców za regularne granie przez miesiąc. Szału nie ma, dupy nie urywa.
Jeśli masz ochotę po prostu po chamsku odpocząć po ciężkim dniu, to odpal sobie normalne tytuły na Steamie. Nie ma co psuć sobie krwi dla paru centów. Ale jeżeli lubisz grzebać w krypto, sprawdzają cię nowinki technologiczne i masz trochę wolnego czasu, to możesz rzucić okiem na takie projekty jak Pixels, Guild of Guardians czy Shrapnel.
Moja rada? Podchodź do tego na chłodno. Zero pakowania własnej kasy w wirtualne przedmioty na start. Graj tylko w to, co nie wymaga inwestycji, a każdy ewentualny zysk traktuj jak miłą niespodziankę. Bądź ostrożny, bo scamów dalej jest pełno, po prostu teraz lepiej się maskują. Trzymaj się tam!
Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡
Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.
Siema. Poprzednik super opisał ten nowy trend na granie głównie dla zabawy, ale ja dorzucę od siebie totalnie inną perspektywę, bo siedzę w tym krypto bagnie od lat i mam na to zupełnie inny patent.
Jeśli pytasz, czy play-to-earn jeszcze działa, to powiem szczerze: działa, ale główny hajs robią na tym teraz ci, którzy… w ogóle w te gry nie grają. Poważnie.
Zamiast tracić sen i godziny na farmienie jakichś śmiesznych punkcików pod airdropa za 15 baksów, ogarnięta ekipa przerzuciła się na chłodną kalkulację i flipowanie assetów. Cały ten rynek gier blockchain to dla mnie teraz jeden wielki bazarek. Traktuję gry NFT nie jako platformę do rozrywki, tylko jak wirtualną giełdę. Twórcy zapowiadają nowy, głośny tytuł? Wbijam na wczesny mint, zgarniam limitowane postacie, wirtualne itemy czy jakieś działki. Potem po prostu czekam, aż serwery ruszą, wbije tłum nagrzany na wizję zarabiania na grach i… upłynniam wszystko z marżą na rynku wtórnym. Czysta spekulacja, bez tracenia czasu na sam gameplay i grindowanie.
Druga ścieżka to bezpośrednie usługi dla wielorybów, czyli graczy z potężnym kapitałem. W tych bardziej rozbudowanych krypto gierkach typu MMO są goście, którzy ładują w swoje wirtualne konta dziesiątki tysięcy dolarów. Tylko wiesz co? Im się po prostu nie chce nudno klikać. Oni potrzebują ogromnych ilości surowców, żeby szybko ulepszać swoje imperia. I tu jest luka do zarobku. Wbijasz na Discorda takiego projektu, dogadujesz się bezpośrednio z takim bogolem, farmisz mu to czego akurat potrzebuje, a on płaci ci w twardych USDC lub USDT. Masz pewny pieniądz, a nie jakiegoś wewnątrzgrowego tokena, którego wartość jutro może polecieć na ryj.
Z własnego podwórka powiem ci, że ostanio zarobiłem najwięcej na skupieniu wirtualnego surowca w nowym tytule w totalnym dołku i opchnięciu go wielkiej gildii, która szykowała się do wojny o terytorium. Nie rozegrałem tam ani jednej potyczki. Tylko portfel, czat i rynek.
Krótka piłka: dawne play to earn dla mas w formie „klikaj i bądź bogaty” to trup. Chcesz mieć fajny fun, odpal normalne gry na PC. Chcesz wyciągać kasę z web3? Musisz przestać myśleć jak gracz, a zacząć działać jak handlarz. Z tą różnicą, że zamiast zwykłymi kryptowalutami, handlujesz czyimiś pikselami. Tyle w temacie!
Zarabiaj na wzrostach i spadkach ⚡
Kontrakty z dźwignią, niskie prowizje i do 20 € za depozyt.












